piątek, 15 lipca 2016



Członkinie obierają sobie w życiu za przykładem św. Teresy od Dzieciątka Jezus małą drogę Dziecięctwa Bożego, aby Chrystusa uczynić Królem swej duszy i żyć na co dzień Ewangelią.       

(Konstytucja rozdz.2 pkt 12)

 

Jesteście więc wezwani w Chrystusie do bycia znakami i narzędziami miłości Bożej  w świecie, znakami widzialnymi Miłości niewidzialnej, która wszystko przenika i wszystko chce odkupić, aby na nowo sprowadzić do trynitarnej komunii- źródła i ostatecznego spełnienia świata.


przesłanie Ojca św. Franciszka do instytutów świeckich,
Watykan,17 sierpnia 2016.








Dobremu Bogu podoba się 
w mojej małej duszy to, 
gdy widzi, że kocham
moją małość i moje ubóstwo, 
podoba Mu się moja 
ślepa ufność w Jego miłosierdzie.
Oto jedyny mój skarb(...), 
dlaczego ten skarb 
nie miałby być także i twoim?

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus

niedziela, 14 lutego 2016





....Tak, ja czuję, że choćbym miała 
na sumieniu wszystkie grzechy, 
jakie tylko można popełnić,
poszłabym z sercem żalem skruszonym 
rzucić się w ramiona Jezusa, 
bo wiem, jak On kocha powracającego 
do Niego marnotrawnego syna.

Ufność i miłosierdzie - oto jedyny mój skarb.

Dlaczegoż ten skarb nie miałby być twoim?

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus








ZMARTWYCHWSTANIE  PAŃSKIE  2016

       
     Na progu Triduum Paschalnego życzymy nowego odkrycia potęgi przebaczającej Miłości Jezusa - źródła wszelkiego Miłosierdzia. 

     To źródło niech też nieustanie umacnia nasze życie i powołanie.

     Owocnych przeżyć Triduum Paschalnego i radosnego świętowania Zmartwychwstania Pańskiego.




Również dzisiaj Pan Jezus  z wysokości Krzyża zaprasza nas do współpracy w dziele zbawiania świata:

(wg widzeń świątobliwej Anny Katarzyny Emmerich)

     Szedłem Drogą Kalwaryjską i mimo tylu trudów doszedłem.

Nie pojmujesz tego dziecko, co to znaczy samotność, opuszczenie przez tyle dusz i jak bardzo potrzebuję wszelkich rodzajów i przejawów waszej miłości i czułości. 
     
     Czy serce może być  zamknięte na widok Moich otwartych Ran? Czy nie wierzysz, że dzieje się coś w niebie i na ziemi, gdy Mnie skrwawionego ofiarujesz razem z sobą Ojcu?
     Na cóż służyłyby Moje boleści? 

     A ty jak korzystasz z dobroci Ojca? 

     Każda modlitwa ma swój odzew, którego ty nie słyszysz. 

     Proś...Proś...

W każdej minucie możesz ocalić tysiące dusz. 
     Pomyśl.     Proś.    Kochaj.     Proś usilnie.

Przyjdź Królestwo Twoje.

     Nadejście godziny Królowania Ojca może być przyśpieszone jeżeli jego dzieci będą błagać o to usilnie.

wtorek, 29 września 2015



"Kiedy wielkie moje pragnienia zaczęły się stawać dla mnie męczeństwem, otwarłam listy św Pawła, aby znaleźć jakąś odpowiedź. Przypadkowo wzrok mój padł na dwudziesty i trzydziesty rozdział Pierwszego Listu do Koryntian. Przeczytałam najpierw, że nie wszyscy mogą być apostołami, nie wszyscy prorokami, nie wszyscy nauczycielami, oraz że Kościół składa się z różnych członków i że oko nie może być równocześnie ręką. Odpowiedź była wprawdzie jasna, nie taka jednak, aby ukoić moje tęsknoty i wlać we mnie pokój. Nie zniechęcając się czytałam dalej i natrafiłam na zdanie, które podniosło mnie na duchu: "Starajcie się o większe dary. Ja zaś wskażę wam drogę jeszcze doskonalszą". Apostoł wyjaśnia, że większe nawet dary niczym są bez miłości i że miłość jest najlepszą drogą bezpiecznie prowadzącą do Boga. Wtedy wreszcie znalazłam pokój. Gdy zastanowiłam się nad mistycznym ciałem Kościoła, nie odnajdywałam siebie w żadnym spośród opisanych przez Pawła członków, albo raczej  pragnęłam odnaleźć się we wszystkich. I oto miłość ukazała mi się jako istota mego powołania. Zrozumiałam, że jeśli Kościół jest ciałem złożonym z wielu członków, to nie brak w nim członka najbardziej szlachetnego i koniecznego; zrozumiałam, że Kościół ma serce, i że to serce pała gorącą miłością. Zrozumiałam, że jedynie miłość porusza członki Kościoła i że gdyby wygasła, apostołowie nie głosiliby już Ewangelii, męczennicy nie przelewaliby już krwi. Zobaczyłam i zrozumiałam, że miłość zawiera w sobie wszystkie powołania, że miłość jest wszystkim, obejmuje wszystkie czasy i miejsca; jednym słowem- jest wieczna![....] Wtedy to w uniesieniu duszy zawołałam z największa radością: O Jezu, moja Miłości, nareszcie znalazłam moje powołanie: moim powołanie jest miłość! O tak , znalazłam już swe własne miejsce w Kościele: miejsce to wyznaczyłeś mi Ty, Boże mój. W sercu Kościoła, mojej Matki, ja będę miłością. W ten sposób będę wszystkim i urzeczywistni się moje pragnienie".


Z autobiografii św. Teresy od Dzieciątka Jezus     (B,3V)

poniedziałek, 6 lipca 2015


W  dzisiejszym świecie, pełnym hałasu,  pędzącym za sławą i sukcesem zatrzymaj się na chwilę i pomyśl po co żyjesz….
Może w tej chwili ciszy poczujesz pragnienie czegoś ,,nowego”, czegoś „innego” ?
Pragnienie  służenia Panu, niesienia miłości i dobrej nowiny ale pozostając w tym hałaśliwym świecie.
Tak bardzo świat potrzebuje miłości i ludzi, którzy będą wskazywać jej źródło.
Potrzebuje ludzi, którzy będą przemieniać ten świat od wewnątrz, przepajać go duchem Ewangelii przez świadectwo swojego życie ale pozostając w tym świecie.

„... bądźcie w świecie, nie ze świata, lecz dla świata.... Pamiętajcie, że właśnie ze względu na waszą przynależność do Instytutów Świeckich, macie pełnić misję zbawienia ludzi naszych czasów. Dziś świat was potrzebuje, was – żyjących wśród świata, abyście ukazywali mu drogi wiodące do zbawienia chrześcijańskiego”
Paweł VI do członków Instytutów Świeckich